Ankieta: Co myślisz o tych pomysłach
Ankieta jest zamknięta.
Dobrze gada - polać mu piwa!
16.67%
1 16.67%
Niektóre pomysły można by ponegocjować przy piwie.
50.00%
3 50.00%
Musiałbym być po skrzynce browców, żebym dał się przekonać choćby do jednego pomysłu.
33.33%
2 33.33%
Na pal wbić heretyka, utopić w czystej wodzie i iść na piwo.
0%
0 0%
Razem 6 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Całkowita zmiana systemu opłat?
#1
To tylko koncepcja wynikająca z nadmiaru czasu (chorobowe do lutego ;| ) i możliwości (szpitale w UK mają wi-fi Wink ), więc proszę się nie bulwersować, że chciałbym przewrócić system rozgrywki do góry nogami, tylko proszę napisać co myślicie o tych pomysłach - póki co ściśle teoretyzujemy. To nie pomysł na NewGRF tylko raczej na OTTD 3.0 ale warto podyskutować.

1. w TT jest jedna, jedynie słuszna stawka za transport towarów. A co to? Socjalizm i gospodarka planowa? Czy według was nie byłoby ciekawiej, gdyby każdy zakład, zamiast być tylko punktem zrzutu/przeróbki/odbioru towarów, zachowywał się jak prawdziwe przedsiębiorstwo z nowymi opcjami? Co by to dało?
- np opłaty za transport w mało obsługiwanych zakładach by rosły, a w obleganych - spadały. W ten sposób opłacałoby się obsługiwać różne fabryki, a nie wozić cały towar do jednej, bo w końcu obniżyłaby ona opłaty za transport do poziomu gdzie nie opłacałoby się ich odbierać.
- oceny transportu czyli de facto procent towarów z produkcji jaki trafia na naszą stację nie zależałby od tego czy pociąg jest na stacji, czy czeka na towar ale od negocjowalnych kontraktów na zasadzie np:
opcje do negocjowania: długość kontraktu, min. częstotliwość odbioru towaru (patrz pkt 2), szybkość dostarczenia towaru (patrz pkt 2), kara umowna za niewywiązanie się z kontraktu. I od powyższych zależałaby końcowa opłata za przewóz towaru (a nie wyłącznie od szybkości przewozu, co rzadko kiedy gra rolę - patrz pkt 2).
- wybudowane przez nas przedsiębiorstwa dawałyby nam automatycznie i zawsze 100% towarów, ale koszty zakupu surowców ponoszone by były przez naszą firmę i nie dostawalibyśmy kasy za transport surowców tylko za sprzedaż produktów.

2. Koncepcja zaczerpnięta z NewGRF - Altered Costs and Prices v1.2.
Towary podzielono na dwie kategorie - te które trzeba dostarczyć szybko, bo opłaty za transport są wysokie ale maleją ostro w czasie (pasażerowie, żywność, woda, poczta, żywiec) i te, które trzeba dostarczyć tanio, bo opłaty za transport są bardzo niskie, ale stabilne w czasie (węgiel, stal, drewno, ropa).
Można by podzielić też towary na takie, które pojawiają się stale w małych partiach (węgiel, ropa, pasażerowie, poczta) - te trzeba odbierać regularnie oraz takie, które pojawiają się raz na rok - drewno, ziarno, na które jest sezon. Takie produkty jak ropa też można by uniezależnić od częstotliwości odbioru - w końcu opłaciłoby się używanie tankowców albo konstruowanie takich wolnych składów o długości kilkudziesięciu wagonów Big Grin (aż mi ciarki chodzą jak pomyślę o składach transportujących drewno ze stacji zbiorczej ciągnących się na cały ekran Big Grin)

3. Koncepcja zaczerpnięta z niedokończonego projektu NuTracks wspierająca punkt poprzedni:
Koszt użytkowania pojazdów byłby tylko częściowym kosztem transportu. Drugą składową byłby koszt użytkowania infrastruktury (czyli torów lub dróg; drogi wodne wyłączamy Wink ). I dzięki temu nie dochodziłoby do absurdalnych sytuacji, że węgiel dostarcza się koleją MagLev, bo po prostu koszty byłyby zbyt wysokie. I koszt położenia magistrali 'ekspresowej' byłby o wiele wyższy niż koszt położenia torów dla ruchu towarowego. Tak samo koszty utrzymania torów i ich użytkowania.
Jak rozumiem różnicę pomiędzy utrzymaniem torów a ich użytkowaniem? Użytkowanie byłoby naliczane od każdego pociągu, za przejechany dystans (jak w realnym życiu). W ten sposób przestałoby dochodzić do absurdalnych i nierealnych sytuacji, gdzie najbardziej opłacalną i dochodową opcją jest dostarczanie surowców i towarów do najbardziej oddalonych zakładów. I w połączeniu z koncepcją z pkt 2 - opłacałoby się kierować różne towary, z różną szybkością, zróżnicowanymi ekonomicznie rodzajami transportów. 3x więcej możliwości kombinowania Big Grin

Pomniejsze koncepcje:
- dworce mogłyby mieć osobny, większy zasięg dla pasażerów. Wiadomo - pasażer nie tłumok - dojedzie lub dojdzie na dworzec jak potrzebuje.
- lepszy system rozłożenia przemysłu i surowców (np rafineria mogłaby powstać w odległości 5-20 pól od miasta pow 2k mieszkańców, a surowce pogrupowane byłyby w 'zagłębia' - nowa kopalnia węgla miałaby większe szanse pojawić się w okolicy już istniejących kopalni węgla, a tereny rolnicze byłyby usiane farmami, bez jakichś szybów naftowych w tle Wink ).


No to jak się rozpisałem, to aż strach to przeczytać, bo się okaże, że dyrdymały wyszły Tongue Oceńcie sami i zagłosujcie.
#2
Niektóre pomysły można by ponegocjować przy piwie.

Jeśli OpenTTD wyjdzie w 3D to autorzy zaczną myśleć o takich pierdołach Wink
Do rzeczy:
ad 1. To jest nawet myśl, im więcej fabryka produkuje, tym mniej się opłaca do niej wrzucać - wymusza to budowę innych magistrali do innych punktów.
ad 2. Z tymi produktami raz na rok to... Dżizas, co oni Ci tam dają? Wink Nie wiem gdzie siedzisz ale w Leeds jest lepsza faza Big Grin Nikt nie byłby zainteresowany takim biznesem raz na rok...
ad 3. Zależy jaki koszt masz na myśli. W OpenTTD są jakieś koszty utrzymania (maintenance) ale to chyba za utrzymanie siedziby głównej i są to grosze.

Tyle tak na szybko
Pozdrawiam.
#3
(20-10-2010, 18:56)mouse napisał(a): ad 2. Z tymi produktami raz na rok to...
trochę przesadziłem Wink Nie jestem zresztą do tej części przywiązany. Chociaż tak jest w realnym życiu, że na wycinkę drzew jest sezon i na żniwa też jest wyznaczony czas. Ale jakby wprowadzić resztę czyli stabilną cenę na drewno i kontrakty przewozowe zamiast konieczności regularnych odbiorów, to i tak odbierałbym raz na pół roku Wink

Cytat:Dżizas, co oni Ci tam dają? Wink
To, to i to Smile Między innymi Tongue Po tym drugim możliwe są odjazdy, manie i omamy słuchowo-wizualne, więc może to po tym Tongue
A to tam to w Sheffield, więc rzut beretem Tongue

Cytat:ad 3. Zależy jaki koszt masz na myśli. W OpenTTD są jakieś koszty utrzymania (maintenance) ale to chyba za utrzymanie siedziby głównej i są to grosze.
W realnym życiu koleje płacą za użytkowanie torów w zależności od przejechanego dystansu, rodzaju infrastruktury i ilości pociągów. Np koszty przejazdu pociągu z Berlina do Warszawy koleją po magistrali dla ekspresów są dużo wyższe za 1 km niż dla pociągu wożącego węgiel z kopalni w Pcimiu do stacji przeładunkowej w Zadupiu. To daje pewność, że magistrali ekspresowej nie zakorkują powolne składy ciągnące towary, a dla tych drugich wybór wolniejszych ale tańszych torów jest gwarancją opłacalności przewozu.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości