Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Auto
#1
Hej, szukam małego auta w benzynie do 7 tysięcy, co polecacie?
#2
Dyliżans.
#3
(17-07-2017, 21:04)Mouse napisał(a): Dyliżans.
Dorożka lepsza i łatwiej o części zamienne.
#4
No tak, przynajmniej zaciskiem hamulcowym w mordę nie dostaniesz jak będziesz za takim jechać.
#5
Z małych aut polecam takie:
[Obrazek: 111110092403_1_900x600.jpg]

Napędzane pierścieniami benzenowymi.
#6
Sprzedam Opla.
#7
Ja polecam coś takiego, spalanie może trochę wieksze niż byś chciał ale za to idealny na nasze polskie drogi... 

[Obrazek: 393-1078x516.jpg]
#8
Szukasz auta...
(17-07-2017, 18:52)brynetka napisał(a): w benzynie
?

Mam coś w sam raz dla Ciebie.
   

A tak na serio:
[Obrazek: WhBxK6w.jpg]
#9
A nie lepiej byc eko i na rowerze?
#10
Jeśli rower to najlepiej taki:
http://www.users.globalnet.co.uk/~pattle...rc0373.htm
#11
Jest eko, ma cztery koła i jest jednośladem... o ile gość go dobrze pospawał.  Smiley29 Przy dobrych wiatrach powinien pójść za parę stówek, więc zostało by jeszcze trochę kasy na paliwo Wink

   
#12
mam do sprzedania w tych piniądzach Fiata Grande-Punto z 2007. Fabryczny gaz, pali 7 litrów i ogólnie daję radę.

Jeżeli szukasz auta do 7ooo PLN tylko żeby wozić dupę to szukaj koniecznie małego auta z LPG. Nie bierz wynalazków bo koszty utrzymana są zbyt duże.

[Obrazek: rpukfl831wcf.jpg]
#13
Na rowerze nie ma kosztów prawie Sad
#14
Nie kracz, bo zaraz i tam podatek wsadzą.
#15
Podatek od pedałów. To dopiero uderzy w LGBT!
#16
huehuehuehue
#17
(26-07-2017, 23:21)shoter napisał(a): Podatek od pedałów. To dopiero uderzy w LGBT!

Ależ z Ciebie rasista Smiley16
#18
(28-07-2017, 21:02)Rysh napisał(a):
(26-07-2017, 23:21)shoter napisał(a): Podatek od pedałów. To dopiero uderzy w LGBT!

Ależ z Ciebie rasista  Smiley16

Chyba homofob
#19
Apropo pedałów. Jest taka firma Crank Brothers produkująca pedały "trzepaczki". Inna Crane Creek miała w ofercie "Curvy" - takie hamulce. Jak do tego dodać Sram w paski (kultową tylną przerzutkę), powstanie całkiem ciekawy wehikuł Smiley29

A apropo "prawie" braku kosztów jazdy rowerem... w zeszłym roku dojazdy do pracy takowym kosztowały mnie jakieś 2,5k zł. Raz najechałem na szkiełko i mi oponę rozerwało (-200zł), a niecały tydzień później wjechał mi na rower TIR i skasował przednie koło + amortyzator (-2200zł).Smile
#20
Ja polecam Laguna 2 , może będzie trochę droższa niż 7 tyś ale lepiej dołożyć i mieć lepszy samochód.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości