Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 4.4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[DEDYKOWANY] JGR patch pack PL-experimental
Nie ma takiego czegoś jak zero skutków. Perpetum mobile by było prawie. To że ciężko znaleźć czy oszacować po ilu latach eksploatacji nowego samochodu zamiast starego zacznie on się "zwracać" z ekologicznego punktu widzenia nie znaczy że to bzdura. A do tego jeszcze skutki ekonomiczne. Gdyby były takie dane niepodważalne i optymistyczne to ekolodzy wymachiwaliby by nimi na prawo i lewo. Coś tam można znaleźć odnośnie emisji co2 ale dzisiaj ciężko w coś wierzyć bo dużo zależy od tego kto za badania płaci. Pewnie że można recyklingować ale najpierw trzeba wywalić kupę kasy na instalacje odpowiednie a i tak nowy samochód nawet w 1/3 nie składa się materiałów z recyklingu. To ta elektronika to w końcu duża część czy mała? Chyba raczej ułamek masy samochodu. W piecu nie moża palić byle czym ale w samochodzie też nie wolno jeździć na jakimś syfie tylko na atestowanym paliwie, więc porównanie trochę nietrafione. Nie każdy musi mieć samochód tak jak nie każdy musi mieć zmywarkę do naczyń, smartfona, telewizor a i szczać można chodzić za stodołę. Ale nie chcemy być społeczeństwem trzeciego świata a metodami administracyjnymi nie da się zadekretować że nagle będzie nas stać na wszystko nowe z fabryki. Ktoś kto z rękami w kieszeni jeździ na uczelnie nie musi mieć samochodu ale jak ktoś ma dzieci i musi je dowozić do lekarza na zajęcia jakieś, zakupy po drodze robić to bez samochodu ma przechlapane. Poza tym wymuszając administracyjnie na ludziach jakieś ekonomiczne decyzje powoduje nie zgodną z zasadami rynku allokację kapitału co zawsze przynosi jakieś straty ekonomiczne. Jeśli się zmusi człowieka by dla jakichś fanaberii wydał więcej na kupno samochodu i w momencie kiedy wcale tego nie planował to tych pieniędzy nie wyda gdzie indziej i inna branża poniesie z tego tytułu stratę. Z ekologicznego punktu widzenia podobnie, utopię kasę w nowszy samochód to zabraknie mi jej na nowy ekologiczny piec czy na nową energooszczędną pralkę czy lodówkę. Wszystko ma swoje konsekwencje.
Wracając do tematu: zapomniałem o 'szczególe, że koszty naprawy wynoszą 2% wartości, ale czas jest x4, więc w roku takich awarii zdarzyć się może kilka, nie wiem dokładnie jak jest daylength skalkulowany, na pewno efektem czasu x4 jest wolniejszy spadek reliability, dlatego tych awarii prawie nie było widać- do czasu aż trzeba za nie płacić.

W oryginalnym TTD awarie były właśnie po to, aby 'zachęcić' do wymiany starego taboru na nowy. Niestety były one tak przykre, że ludzie je zazwyczaj wyłączali.
Z podobnego powodu powstał breakdown patch, który jest uwzględniony w paczce JGR: daje on awarie rzadsze, i bardziej zróżnicowane, np. spadek mocy albo ograniczenie prędkości, zwykłe chwilowe zatrzymanie to jakieś 20% szans.

Tym niemniej zarówno wyłączenie, jak i ograniczenie przez daylength i breakdown patch, powodują, iż awarie przestają się w ogóle liczyć jako 'zachęta' do wymiany taboru.
I tu w sukurs przychodzi inny patch, płatność za naprawy, jeśli pojazd jest uszkodzony.
Zamiast nachalnego zatrzymywania pociągów, po prostu stare pociągi (albo modele które miały pecha wylosować słabe reliability) kosztują więcej.
Można nawet sobie zostawić jakis muzealny parowóz, jak kogoś stać, i nie będzie on przeszkadzał innym pociągom. Ale utrzymanie całego starego taboru będzie nieopłacalne.

Pozostaje tylko kwestia wyjustowania tego parametru. Na razie zmniejszyłem koszty utrzymania, ale parametru nie mogę zmienić w save, będzie zmniejszony na nowej mapce, tudzież dodatkowe 10 lat życia dla pojazdów.
(04-01-2017, 13:19)McZapkie napisał(a): Natomiast koszty infrastruktury rosną nieliniowo w miarę przybywania infrastruktury i ich bym nie podnosił, obecnie w firmie mamy 16tys kawałków linii (50% zelektryfikowane) i 1500 pól stacji, co daje koszty utrzymania porównywalne z kosztami utrzymania pociągów.

Podrążę jeszcze ten temat z punktu widzenia realizmu bo mam dziwne wrażenie że nabudować mogę
torów do oporu a nie mam czym po nich jeździć. Otóż przeprowadziłem eksperyment budowlany i za
cenę lokomotywy SU46 udało mi się zbudować linię jednotorową łączącą oba końce mapy. I to taką
omijającą większe góry, z mostami ( jeden nawet za ponad 1mln zł ) W realu PKP kupiło diesle z
PESY za ponad 13mln/szt a wielosystemowe Siemensy za 20mln/szt natomiast budowa kilometra linii
kolejowej kosztuje 10-40mln. Szacuje się że w przypadku budowy KDP w Polsce linia kosztowała
będzie 18mld a pociągi które ja bedą obsługiwały 6mld. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że
nie można w prosty sposób przełożyć świata realnego do gry, że w realu w te koszta wliczone są
prace projektowe, wykupy ziemi, stacje, srk itd ale i tak rzuca się w oczy wielka dysproporcja
między kosztem taboru a infrastruktury w grze. Podobnie z kosztami utrzymania. Mogę mieć nawet
dosyć długą linię z kilkoma peronami i warsztatami a będzie ona miała kilkukrotnie mniejszy
koszt utrzymania niż jeden jeżdżący po niej pociąg. W realu na pewno nie opłacało by się
budować linii dla jednego pociągu a tutaj zupełnie nie trzeba się przejmować kosztami budowy i
utrzymania infrastruktury bo są one pomijalnie małe w stosunku do odsetek od długów wymuszonych
wielkimi cenami taboru. Nie trzeba kombinować jak oszczędnie zbudować linie i jak ją lepiej
wykorzystać bo tutaj cały trud skupia się na tych odsetkach. Co do kosztów udostępniania
infrastruktury też mam wątpliwości. Jeżeli posiadam firmę z jakąś tam własną siecią ale co
jakiś czas wjeżdżam jednym pociągiem na niewielki odcinek linii drugiej firmy i te przejazdy
kosztują więcej niż utrzymanie całej własności tej pierwszej firmy to wydaje mi się to dziwne.

(09-01-2017, 03:28)McZapkie napisał(a): W oryginalnym TTD awarie były właśnie po to, aby 'zachęcić' do wymiany starego taboru na nowy. Niestety były one tak przykre, że ludzie je zazwyczaj wyłączali.
Z podobnego powodu powstał breakdown patch, który jest uwzględniony w paczce JGR: daje on awarie rzadsze, i bardziej zróżnicowane, np. spadek mocy albo ograniczenie prędkości, zwykłe chwilowe zatrzymanie to jakieś 20% szans.

Zachętą do wymiany taboru na nowy powinna być jego wyższość nad starym. Gdy minie czas użytkowania dostępne powinny być już nowocześniejsze pojazdy, szybsze, o większej mocy, pojemniejsze wagony itd. Wtedy np. do transportu towaru z A do B zamiast trzech pociągów można używać dwóch i są mniejsze koszta.
Akurat te awarie polegające na spadku prędkości były bardzo realistyczne. Przy rozbudowanej linii i dużej ilości pociągów spowalniały cały ruch, tworzyły się korki co wpływało na spadek zysków. Po wymianie kilku starych lokomotyw na nowe, często szybsze było wyraźnie widać jak zyski idą w górę. Obecne nagłe, niespodziewane znikanie dużej ilości kasy w przypadku awarii jest dosyć nieprzyjemne. To już lepiej byłoby gdyby koszty utrzymania lokomotywy stopniowo rosły z jej wiekiem, czym starsza by była tym szybciej.
(11-01-2017, 02:22)Dziurek napisał(a): Mogę mieć nawet dosyć długą linię z kilkoma peronami i warsztatami a będzie ona miała kilkukrotnie mniejszy
koszt utrzymania niż jeden jeżdżący po niej pociąg.
Ale jak już tłumaczyłem, koszty utrzymania pociągów rosną liniowo z ilością pociągów, koszty utrzymania infrastruktury rosną nieliniowo, więc nie mogę ich ustawić zbyt dużych, bo zniechęcą do budowy czegokolwiek większego niż jedna linia.
Natomiast koszty budowy owszem można zwiększyć, tylko muszę zjechać z kosztami eksploatacji, aby się dało zarobić na inwestycji zanim komornik zapuka za niespłacony kredyt.

(11-01-2017, 02:22)Dziurek napisał(a): Obecne nagłe, niespodziewane znikanie dużej ilości kasy w przypadku awarii jest dosyć nieprzyjemne. To już lepiej byłoby gdyby koszty utrzymania lokomotywy stopniowo rosły z jej wiekiem, czym starsza by była tym szybciej.
No w zasadzie to tak właśnie jest, z wiekiem spada reliability i rośnie ilość awarii, a co za tym idzie, koszty ich obsługi.
Z tym że zdecydowanie te koszty były przesadzone, te 2% wartości, przy awariach losowo trafiających nawet najlepszą lokomotywę, dawało roczne koszty wyższe niż standardowe koszty eksploatacji.
A przy awariach starego taboru sumaryczne roczne koszty były czasem nawet rzędu zakupu nowego.
Chyba dwa promile byłyby lepszym ustawieniem Smile
Wtedy dawały by bardzo mały przyczynek przy normalnej eksploatacji, oraz jakieś 2..3x zwiększały by całkowite koszty eksploatacji bardzo starego taboru.
Generalnie mam na celu ekonomiczną eliminację porzuconych firm, bez stosowania kasowania haseł, czego bardzo nie lubię.
Jeszcze jedna fajna rzecz jest w JGR, ktra dawno powinna być w regularnym openttd: wzorce wymiany taboru.
Działa to w ten sposób, że definiuje się wzorzec składu, na który mają być wymienione wszystkie pociągi z danej grupy.
Uwaga - w odróżnieniu od autowymiany, definiuje się tylko efekt wyjściowy, jeśli chcemy wymienić tylko niektóre pociągi, musimy je przesunąć do oddzielnej grupy (jeśli mają współdzielenie rozkazów, trzymanie CTRL przy przesuwaniu jednego przesunie wszystkie inne do danej grupy).
Wreszcie można bez problemu zamieniać np. podwójną trakcję na pojedynczą, kilka wagonów na piętrusa itp.
Ponadto możemy zdefiniować, czy stare pojazdy mają być sprzedane, czy mają pozostać w depo, oraz czy nowe pojazdy mają być zawsze kupowane, czy brane z depo jeśli są tam. Można więc podmieniać tabor, np. przesuwać słabszy starszy tabor na mniej ważne pociągi.

Poniżej lista najważniejszych rzeczy, które zawierają się w paczce JGR, szczegóły i linki są na brytyjskim forum:
https://www.tt-forums.net/viewtopic.php?f=33&t=73469
ale dobrze mieć je tu podsumowane ku pamięci:
Nowe rozdanie. Teraz koszt naprawy to zazwyczaj 1/10 rocznych kosztów utrzymania (które też zmniejszyłem), koszty budowy infrastruktury zwiększone.
Ponadto nowa wersja dodatku ECSext z placem targowym, który przyjmuje żywność oraz pomaga w przyjmowaniu towarów.
Szybki feedback:
1. Mnożnik masy pociągów jest w obecnych realiach złym pomysłem. Wysoki koszt lokomotyw wraz z wolniejszym spadkiem oceny stacji powinien zachęcać do puszczania długich pociągów - jak już się wykosztowało na lokę normalnotorową to niech ciągnie dużo. Jest to też bliższe rzeczywistości niż puszczanie 10 pociągów po 5 wagoników. Niestety z mnożnikiem wczesne loki za wiele nie uciągną przez co wczesne koleje są mało opłacalne. Dosyć drogie w utrzymaniu są też wagony z budkami - wg mnie do weryfikacji bo również zniechęcają do użycia kolei we wczesnych latach
2. Na mapie nie ma drzew - czy celowo? Nie wygląda to zbyt ładnie... Smile
Ja puściłem testowo pociąg po torach McZapkie i to była totalna porażka. Smile W ciągu 5 lat pociąg kosztujący 630 000 Ł zarobił zaledwie 60 000, czyli niecałą 1/10 swej ceny. Z tego wynika, że przez całe swoje życie nie zarobi na siebie, nie mówiąc o zwrocie kosztów zaciągniętej pożyczki. Smiley6
Koszty eksploatacji na tym serwerze są tak wyżyłowane, że nawet wąskotorówki mają problemy z zarobieniem na siebie... Wink Może by i dawały radę, gdyby nie ten mnożnik masy - dzięki niemu nawet średnia lokomotywka nie jest w stanie podjechać na most nad rzeczką z więcej niż 2 wagonikami.
Owszem, te pociągi zupełnie się nie kalkulują z powodu wysokich kosztów wagonów z budkami, po wymianie na 2W następuje skok dochodów.
Ograniczenie prędkości do 65km/h i pozostawienie wymaganej masy hamującej daje takie efekty.
Ja stoję na stanowisku, żeby ilość budek/niebudek wynosiła, dla pociągu 6 kratkowego, 1:3, w przypadku wagonów o małej prędkości (dla platform i osobowych można zostawić jak jest).
Wtedy nawet można by obniżyć prędkość do 60km/h, bo na razie z powodu fetyszu prędkości ludzie nadal stosują Ok1 zamiast Tp4 'bo zawsze 10km/h wincyj' Smile
Natomiast cysterny zarabiają ładnie, ale to dlatego że mają większa pojemność oraz są wykorzystywane w obydwie strony.
Ciężko natomiast znaleźć zastosowanie dla węglarek w drodze powrotnej.

Mnożnik masy x4 zmniejszyłem do standardowego x1.
Lasy były wyzerowane i rosną powoli, aby się wgrywało szybko mapę.
Zmniejszenie mnożnika masy pomogło. Po tym zabiegu wąskotorówki były już w stanie pokonać mostek z większą ilością wagonów, zapewniającą przyzwoitszy zarobek. Wink

Odnośnie budek, to już z Maćkiem robiliśmy wstępne przymiarki do optymalizacji tego mechanizmu. Zgadzam się, że ilość budek powinna być nieco mniejsza dla powolnych składów. Cena za budki raczej nie spadnie, bo inaczej wszyscy by kupowali 100% wagonów z budkami i nie liczyli się z ich kosztem. Zastanawiam się też nad większym zróżnicowaniem zdolności hamującej lokomotyw, żeby np. Tp4 była w stanie wyhamować samodzielnie więcej wagonów bez hamulca niż taka Ok1. Ale to już bardziej dyskusja dot. samego PKP Setu.
(17-01-2017, 13:17)TadeuszD napisał(a): Zmniejszenie mnożnika masy pomogło. Po tym zabiegu wąskotorówki były już w stanie pokonać mostek z większą ilością wagonów, zapewniającą przyzwoitszy zarobek. Wink
Ale z kolei można targać 10-kratkowe brutta OKl-ką bez żadnego problemu. Chyba mnożnik x2 powinien być optymalny,
a set wąskotorowy muszę przeglądnąć i go odchudzić (mniejsze masy własne, pojemności i koszty).

(17-01-2017, 13:17)TadeuszD napisał(a): Cena za budki raczej nie spadnie, bo inaczej wszyscy by kupowali 100% wagonów z budkami i nie liczyli się z ich kosztem. Zastanawiam się też nad większym zróżnicowaniem zdolności hamującej lokomotyw, żeby np. Tp4 była w stanie wyhamować samodzielnie więcej wagonów bez hamulca niż taka Ok1. Ale to już bardziej dyskusja dot. samego PKP Setu.
Koszt budek jest ok, tylko koszt całości nie jest OK. Pociąg z węglarkami zarabia z trudem 20k rocznie, pociąg z platformami 200k rocznie, bo szybszy i mniej budek.
Nie wiem czy jest sens wchodzić w różnicowanie lokomotyw (potem kłopoty z podmianą), skoro to wagony wymuszają vmax.
Czy wam się też sypie klient przy wchodzeniu na serwer?
Też mi się sypie niestety Sad
Tak, zaraz po pobraniu mapy. Chwilę wisi, a potem wysypuje się z crash logiem.
Ciekawi mnie co jest błędem różnicy pomiędzy obrazem gry u klienta a u serwera...
Nie wchodziłem na serwer jeszcze więc nie wiem jak u mnie będzie z tą synchronizacją...
Przerywamy program do czasu znalezienia buga.
OK, naprawione, nawet udało się ten sam save wgrać, można grać dalej.
Na serwerze jest nowa wersja 0.17.0 Openttd JGR, ponadto nowy set 600mm (ostatni spalinowóz jest na zawsze) oraz nowa wersj ECS-ext )zmieniona krzywa płatności, nowe obiekty: małe wioski dostarczające pasażerów i żywność jeśli są dostarczani pasażerowie).
Ponadto zoptymalizowałem skrypt pod kątem ECS - obecnie turyści nie są wymagani na początkowym etapie rozwoju miasta.
Upgradowałem do wersji 0.17.1. Mapa nie zresetowana.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości